piątek, 18 lutego 2011

"Kobiety z Czerwonych bagien" Grażyna Jeromin - Gałuszka

Wydawnictwo: Prószyński i S - ka
Oprawa: miękka
Ilość stron: 285
Moja ocena: 5/6

     Tytułowe Czerwone Bagna i kobiety je zamieszkujące urzekły mnie swoja historią. Książkę "połknęłam" w kilka godzin i długo trwał jeszcze jej czar. Bo chyba najwłaściwszym określeniem klimatu tej opowieści jest właśnie słowo "czarujący". Spotkałam się z różnorodnymi recenzjami tej książki, z zarzutami, że przerysowana, że na siłę, że bohaterki wcale nie są niezwykłe. Fakt, jeśli ktoś szuka w tej powieści potwierdzenia tezy, iż "literatura to zwierciadło przechadzające się po ulicy", może poczuć się rozczarowany. I choć ponad stuletnia historia kobiet zamieszkujących Czerwone Bagna nie zawiera elementów fantastycznych, to czyta się ją niemal jak baśń. Niezwykłe jest miejsce, niezwykłe są mieszkanki domu w Czerwonych Bagnach, niezwykli wreszcie mężczyźni, którzy odchodzą tak samo szybko i nieoczekiwanie, jak zjawili się w ich życiu.  Mimo samotności, licznych przeciwności losu, nieszczęść, z jakimi zmagają się bohaterki powieści, emanuje z nich jakaś wewnętrzna siła i spokój, które napawają optymizmem. A są i momenty wywołujące, jeśli nie rozbawienie, to na pewno uśmiech. Polecam tę książkę na chłodny wieczór w wygodnym fotelu pod cieplutkim pledem!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz