czwartek, 4 sierpnia 2011

"Głos bez echa" Celine Curiol

Wydawnictwo: Muza
Oprawa: miękka
Ilość stron: 239
Moja ocena: 2/6


Debiutancka powieść Celine Curiol "Głos bez echa" to portret współczesnej młodej paryżanki, pełnej sprzeczności, wahań, impulsywnych decyzji, irracjonalnych działań. To portret kobiety poszukującej miłości, ciepła, miejsca w życiu.
Ona, bohaterka bez imienia, pracuje na dworcu kolejowym du Nord, zapowiada przyjazdy i odjazdy pociągów.  Codziennie wyczekuje na telefon od mężczyzny, którego ( jak jej się wydaje) kocha, a który jest związany z inną kobietą. Czasem wędruje ulicami miasta, by nie spędzać wieczorów w pustym mieszkaniu.  Te spacery i poznawani w ich trakcie ludzie, są okazją do snucia przemyśleń i refleksji, zdobywania różnorakich doświadczeń. Choć zakończenie to nie happy end u boku wymarzonego mężczyzny, to zaskakuje i skłania do przemyśleń.
Początek powieści czytało mi się dosyć ciężko ze względu na nieco nietypowy sposób narracji pozbawiony wyodrębnionych dialogów. Z czasem udało mi się do tego przyzwyczaić i wyodrębnianie wypowiedzi bohaterów stało się łatwiejsze. Niemniej jednak książka zawiodła nieco moje oczekiwania zarówno pod względem treści, rysunku psychologicznego bohaterki jak i formy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz