wtorek, 9 sierpnia 2011

"Ognisty anioł. Historia Niny Pietrowskiej - muzy rosyjskich symbolistów" Liliana Kern

Wydawnictwo: Muza
Ilość stron: 200
Oprawa: miekka
Moja ocena: 5/6


"Ognisty anioł" Liliany Kern to książka wydane przez "Muzę" w serii "Historie prawdziwe". To poruszająca biografia Niny Pietrowskiej, jak wskazano w tytule, "muzy rosyjskich symbolistów". Zanim sięgnęłam po tę pozycję, nie miałam pojęcia , kim jest Nina Pietrowska. Po lekturze postać rosyjskiej femme fatale na długo pozostanie w mojej pamięci. Pietrowska byłą córką drobnego rosyjskiego urzędnika, dziennikarką, recenzentkę książek teatralnych, tłumaczką z języka francuskiego i włoskiego. Sama także próbowała swoich sił na polu literatury.
Biografia tej niezwykłej kobiety obejmuje okres od jej ślubu z Siergiejem Sokołowem w roku 1896 aż do samobójczej śmierci w roku 1928. Na przestrzeni 32 lat śledzimy losy Niny, historię jej małżeństwa zakończonego po 10 latach rozwodem, pracy przy założeniu wraz z mężem wydawnictwa "Gryf", miłości, w których ogniu spalała się poszukująca wciąż nowych wrażeń muza rosyjskich dekadentów. I wreszcie historię autodestrukcji, na którą wpływ miały predyspozycje psychiczne Pietrowskiej, ale także jej największa, nie do końca spełniona, wyniszczająca zarówno ją jak i kochanka, miłość do Walerego Briusowa. To jej kochankowie tacy jak Konstanty Balmont czy Andrzej Bieły poświęcali swoje wiersze. To o miłości do niej Briusow napisał powieść "Ognisty anioł". Mimo, iż Nina kochała i była kochana, jej życie przebiegało tragicznie, a wciąż bardziej nieszczęśliwa i osamotniona kobieta, szukała ukojenia i pociechy w alkoholu i narkotykach. "Historia Niny Pietrowskiej..." to bez wątpienia pozycja skłaniająca do refleksji, napisana obiektywnie i z dbałością o prawdę historyczną. W opowieści tej znajdziemy zresztą niemało historii , bo to ona współtworzy ludzkie losy, w tym przypadku nie tylko głównej bohaterki, ale całej dekadenckiej Rosji przełomu wieków. Polecam tę pozycję !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz