środa, 19 października 2011

"Wszystkie marzenia świata" Theresa Revay

Wydawnictwo: Świat Książki
Oprawa: miękka
Ilość stron: 430
Moja ocena: 6/6

 Sięgając po druga część dyptyku Theresy Revay i będąc jeszcze pod urokiem "Białej wilczycy", miałam nadzieję, że się nie zawiodę. I rzeczywiście, powieść nie przyniosła rozczarowania. Autorka z właściwą sobie lekkością kreśli obraz powojennych losów Kseni Fiodorowny i bliskich jej ludzi. Na pierwszym planie pojawiają się także losy kolejnego pokolenia, a więc dzieci Sary Lindner, córki Kseni i Maksa oraz syna Marietty Eisenschacht. Pisarka z rozmachem kreśli tło historyczne, skupiając się na obrazie powojennej Europy, a zwłaszcza Berlina, zawładniętego przez aliantów zachodnich i rosyjskich komunistów. Rysuje wzruszająco i realistycznie portrety psychologiczne bohaterów, okaleczonych duchowo przez wojnę, próbujących odnaleźć nie tylko bliskich, lecz samych siebie w trudnej, powojennej rzeczywistości. Na każdym z nich wojna odcisnęła mniejsze lub większe piętno, ale nie pozbawiła ich nadziei i nie odebrała apetytu na życie. W swoich poranionych sercach nadal noszą "wszystkie marzenia świata" ! Powieść piękna, głęboką, pełna prawdy psychologicznej. Moim zdaniem, jak najbardziej godna polecenia.