piątek, 30 grudnia 2011

"Bestia w sercu" Cristina Comencini

Wydawnictwo: Muza SA
Oprawa: miękka
Ilość stron: 288
Moja ocena: 5/6

Powieść Cristiny Comencini zaczęłam czytać przed przerwą świąteczną. Na czas świąt i tygodniowego wyjazdu do rodziny odłożyłam ją i zostawiłam w domu. Nie wszystkie książki mają tę magiczna moc, że pozostawione, niedoczytane, przywołują nasze myśli i sprawiają, iż żałujemy, że nie zabraliśmy ich ze sobą w podroż. Ta taką właśnie moc posiada.
Sabina i Franco to młodzi aktorzy, których kariera nie rozwija się w zawrotnym tempie, ale starają się cieszyć tym, co przynosi im los, a zwłaszcza sobą nawzajem i swoją miłością. Do czasu, kiedy spokój Sabiny zostaje zburzony przez koszmarny sen związany z przeszłością, z dzieciństwem, które kobieta prawie wyparła ze swojej pamięci.  Ten sen odmieni życie jej samej oraz bliskich jej ludzi. "Zostaw zmarłych i sny o nich, niech śpią" - powie brat Sabiny, Daniele. Wiele się wydarzy, zanim Sabina pokona bestię, która czai się w jej duszy i nie pozwala być szczęśliwą, cieszyć się życiem i chwilą obecną. Czy tylko Sabina nosi bestię w sercu? Może ma ją każdy z nas?
Powieść Comencini to nie tylko historia Sabiny i Franca, to także losy jej niewidomej przyjaciółki Emilii oraz opuszczonej przez męża pięćdziesięcioletniej Marii. To powieść o niespełnionych ambicjach i miłościach, zawodach i rozczarowaniach, ale także o wielkiej sile namiętności, uczucia, o potrzebie bliskości drugiego człowieka, bez względu na wiek, płeć czy orientację seksualną. "Bestia w sercu" to powieść o nas wszystkich, o naszych skrywanych często lękach i marzeniach, pragnieniach i słabościach. To wreszcie powieść pełna psychologicznej prawdy o tym, jak wielkie piętno przeszłość może odcisnąć na naszym życiu i o tym, ze nie należy się jej bać: " Nigdy nie wolno milczeć, choćby ceną za to okazało się życie, reputacja, skandal , ból". Gorąco polecam !

niedziela, 11 grudnia 2011

"Dziewczyna z Botany Bay" Carolly Erickson

Wydawnictwo: Muza SA
Oprawa: miękka
Ilość stron: 256
Moja ocena: 3/6

   "Dziewczyna z Botany Bay" to zbeletryzowana biografia żyjącej w II połowie XVIII w. Kornwalijki - Mary Broad. Opowieść obejmuje 7 lat z życia dziewczyny (1786 - 1793), która w wieku 22 lat zostaje skazana na śmierć za liczne rozboje. Kara śmierci zostaje jednak zamieniona na 7-letni pobyt w tworzonej właśnie przez rząd angielski kolonii karnej u wybrzeży Australii. Mary z setkami innych przestępców wyrusza w wielomiesięczny rejs do Sydney Cove, podczas którego wielokrotnie, zarówno przewożeni w okropnych warunkach skazańcy, jak i załoga, cudem unikają śmierci. Ziemia przeznaczona na kolonię karną okazuje się bardzo nieprzyjazna dla przybyszów i więźniowie muszą zmagać się nie tylko z wszelkiego rodzaju ograniczeniami, regulaminem i karami, ale także z głodem i niesprzyjającą im aurą. Mary do Sydney Cove przybywa z niemowlęciem, które urodziła podczas rejsu. W Botany Bay bierze ślub z niejakim Williamem Bryantem, co zapewnia jej ochronę i pewne przywileje. Owocem tego małżeństwa jest synek - Emanuel.
   Pewnej nocy Mary z dwójką małych dzieci, mężem Williamem oraz siedmioma innymi więźniami podejmują próbę ucieczki z Botany Bay na małym kutrze, przypominającym łupinkę orzecha wśród bezmiaru oceanu. Jak zakończy się heroiczna walka o wolność tych jedenaściorga ludzi? Każdy, kto słyszał o Mary Bryant, zna finał brawurowej ucieczki więźniów z Sydney Cove. Historia Mary doczekała się bowiem ekranizacji zatytułowanej "Niesamowita podróż". Książkę Carolly Erickson zaś polecam zwolennikom niemalże reportażowej formy, w której autorka (historyk i uznana na świecie twórczyni znakomitych biografii) doskonale odmalowuje klimat epoki, w naturalistyczny i przejmujący sposób kreśli obraz cierpień fizycznych i nieludzkich warunków, jakich przyszło zaznać bohaterce oraz współtowarzyszom jej licznych niedoli. Opowieść wzbogacają dokumenty z epoki Mary Bryant. Całość tworzy fascynującą historię przekazaną z dbałością o zgodność z prawdą historyczną. Miłośnicy powieści biograficznych na pewno będą usatysfakcjonowani.

"Opowieść o kobiecie spod znaku Ognistego Konia" Jeanne Wakatsuki Houston

Wydawnictwo: Muza SA
Oprawa: miękka
Ilość stron: 488
Moja ocena: 5/6

    Pod znakiem Ognistego Konia rodzą się kobiety o niezwykłej sile, kobiety , których mężczyźni unikają "jak ognia" właśnie. Pod takim pechowym znakiem przyszła na świat piękna Japonka Sayo. Dzięki kłamstwu dotyczącemu daty jej urodzin, została wyswatana na żonę drugiego syna bardzo zamożnego pana Matsubary. Hiroshi, bo tak ma na imię jej przyszły mąż, mieszka w Ameryce. Jest rok 1902 i Sayo szykuje się do drogi - wyrusza na spotkanie przyszłego męża oraz w podróż ku całkiem nowemu życiu, które pełne będzie zawirowań i burz, ale także miłości i szczęśliwych chwil. Czy wybrany przez swata mąż okaże się partnerem Sayo na całe  życie? Jaki wpływ na jej losy będzie miał  przyjaciel Hiroshiego, Indianin Cloud?
     Akcja powieści rozgrywa się w dwóch płaszczyznach czasowych. Pierwsza z nich pokazuje losy Sayo od momentu wyswatania jej Hiroshiemu Matsubarze, druga zaś rozgrywa się w czasie II wojny światowej, kiedy to Sayo i członkowie jej rodziny zostają wraz z innymi Japończykami internowani do specjalnie stworzonego w tym celu obozu w Manzanarze. Zostaje on utworzony na pustyni w miejscu dawnego indiańskiego cmentarza. Tutaj przeszłość połączy się z teraźniejszością, tutaj Sayo i potomkinie rodu kobiet spod znaku Ognistego Konia odnajdą swoje przeznaczenie. To miejsce odmieni je same oraz ich życie.
   Z powieść Wakatsuki Houston emanuje swego rodzaju magia, która budzi w czytelniku wiarę w możliwość spełniania własnych marzeń, w siłę prawdziwej miłości i w to, że zawsze i wbrew wszystkiemu należy być sobą i walczyć o siebie. Polecam gorąco !!!