sobota, 4 lutego 2012

"Zapisywacze ojcowskiej miłości" Michal Viewegh

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Oprawa: miękka
Ilość stron: 219
Moja ocena: 5/6

"Zapisywacze ojcowskiej miłości" - tak siebie i swoją siostrę nazywa jeden z bohaterów książki Michala Viewegh.  Narratorów jest troje: ojciec, syn i córka Renata. Każdy z nich prowadzi swoje zapiski i dzięki temu poznajemy ważne momenty z życia praskiej rodziny pokazane z 3 punktów widzenia. Autor w groteskowy sposób przedstawia zwariowaną rodzinkę, w której największymi dziwakami są ojciec i syn. Ten ostatni, odkąd nauczył się pisać, owładnięty jest mania zapisywania wszystkiego, zawsze i wszędzie. co więcej swoją pasję najchętniej realizuje ... pod stołem. Ale geneza tego dziwactwa to już oddzielna historia. 
Pełna humoru, pisana prostym, czasem wręcz kolokwialnym językiem, powieść Michala Viewegh oprócz świetnej rozrywki dostarcza refleksji dotyczących funkcjonowania rodziny, ojcowskiej "małpiej" miłości do córki, problemów dojrzewania, które dotykają zarówno dzieci jak i rodziców, wreszcie schematów powielanych z rodzinnego domu. Mimo, ze opisana w książce rodzinka jest nieco zwariowana i dziwna, wielu z czytelników odnajdzie w niej jakieś rysy swojej rodziny. A cyniczne i chyba najbardziej zabawne zapiski syna, dostarczają sporej dawki humoru. Książka na jedno popołudnie. Polecam :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz