piątek, 9 marca 2012

"Kod emocji" Jolanta Kwiatkowska

Wydawnictwo: MG
Oprawa: miekka
Ilość stron: 246
Moja ocen: 3/6

Dosyć miło i pozytywnie zaskoczona książką "Tak dobrze, że aż źle" pani Jolanty Kwiatkowskiej, sięgnęłam po kolejną powieść tej autorki. "Kod emocji" jednak przyniósł rozczarowanie i uczucie, którego bardzo nie lubię doznawać w trakcie czytania książki - zniecierpliwienie. Pomysł dosyć ciekawy, znaki interpunkcyjne jako metafora - tytułowy kod emocji - również trafne. Ale całość jakaś taka "przegadana", ze zbytnia ilością egzaltowanych wywodów, powtarzania oczywistych oczywistości, z bohaterami zbyt wyraźnie podzielonymi na dobrych i złych. 
"Kod emocji" to historia czterech kobiet - sióstr Uli i Zosi, polonistki Ireny i kosmetyczki Krysi. Ich losy łączy nie tylko przyjaźń, ale też splot rożnych dziwnych okoliczności. Niby wszystko w życiu może się zdarzyć i nie wymagam od literatury zachowania zasad prawdopodobieństwa, mimo to historia przyjaciółek z powieści pani Kwiatkowskiej nie przemówiła do mnie kompletnie, a "platanie nici osnowy i wątku w tkaninach życia" /opis wydawnictwa/ było momentami dosyć irytujące. Czasu przeznaczonego na lekturę nie zaliczam do straconego, ale nie sięgnęłabym po nią po raz drugi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz