poniedziałek, 7 maja 2012

"Córka grabarza" Joyce Carol Oates

Wydawnictwo: Aebis
Oprawa: twarda
Ilość stron: 572
Moja ocena: 5/6

"Córka grabarza" należy do tych lektur, które pozostawiają ślad w pamięci na długi czas, nawet, gdy już nie pamięta się szczegółów fabuły. Akcja tej psychologicznej powieści J. C. Oates rozgrywa się na przestrzeni kilkudziesięciu lat, zaczyna w roku 1938 a kończy w latach 90 - tych XX wieku. Jednak główne zdarzenia zostały osadzone w przestrzeni czasowej od roku 1936 do lat  60- tych. Reszta to już tylko epilog z dość nieoczekiwanym zakończeniem. "Córka grabarza" to opowiedziana bardzo wnikliwie historia Rebeki - córki żydowskiego nauczyciela, Jakuba Schwartza, który wraz z rodziną ucieka z nazistowskich Niemiec do Stanów Zjednoczonych. Jego najmłodsza córka przychodzi na świat w momencie, gdy wiozący uchodźców statek przybija do wybrzeży Ameryki. Rebeka jest więc pełnoprawną obywatelką USA, co w oczach jej ojca ma zapewnić jej bezpieczeństwo i uchronić od prześladowań. Rodzina Schwartzów zamieszkuje w małej, zatęchłej chatce przy cmentarzu, na którym głowa rodziny dostaje upokarzającą posadę grabarza.
Powieść Oates to historia asymilacji żydowskiej rodziny, na której wojna odcisnęła boleśnie swoje piętno. Czy upływ czasu wymaże traumatyczne wspomnienia, czy pozwoli normalnie żyć i funkcjonować Schwartzom w nowym miejscu i w obcym kulturowo społeczeństwie? Jak potoczą się losy losy Rebeki, głównej bohaterki powieści i czy rzeczywiście fakt, iż urodziła się "tutaj", ochroni ja przed złem i krzywdą?
"Córka grabarza" to powieść, która zadowoli bardziej wymagających czytelników, szukających w literaturze  bogatego wachlarza różnorodnych, często skrajnych emocji i doznań, przedstawionych czasem z wręcz naturalistyczną prostotą i szczerością. To lektura , która skłania do wielopłaszczyznowych refleksji, pełna prawdy, czasem bardzo smutnej a czasem tchnącej optymizmem, o istocie ludzkiej natury, sięgająca w najgłębsze zakamarki duszy bohaterki, a poprzez to docierająca w głąb duszy co wrażliwszych odbiorców. Zachęcam do poznania Rebeki Schwartz i przeżycia wraz z nią jej historii.

1 komentarz:

  1. nie miałam w planach, ael recenzja brzmi ciekawie więc może przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń